Jedna decyzja, nieodwracalne konsekwencje
Cudze dziecko opiera się na z pozoru nieskomplikowanym pomyśle narracyjnym, którego konsekwencje okazują się głęboko destrukcyjne dla świata przedstawionego.
Dwie kobiety — Avril i Jade — rodzą dzieci tego samego dnia, w tej samej sali szpitalnej, oddzielone jedynie cienką zasłoną. W wyniku impulsu, motywowanego dawną krzywdą i potrzebą wyrównania rachunków, dochodzi do zamiany noworodków. Ten akt staje się punktem wyjścia dla narracji opartej na napięciu, winie i konsekwencjach decyzji podejmowanych w stanie skrajnych emocji.
Hurst wykorzystuje motyw zamiany dzieci nie tylko jako chwyt sensacyjny, lecz także jako narzędzie do analizy relacji władzy, nierówności społecznych oraz moralnej ambiwalencji macierzyństwa.
Dwie perspektywy, jedna prawda?
Powieść prowadzona jest naprzemiennie z perspektywy obu kobiet, co pozwala czytelnikowi skonfrontować dwa odmienne doświadczenia macierzyństwa i dwa sposoby racjonalizowania winy. Avril reprezentuje uprzywilejowaną klasę średnią — zawodowy sukces, stabilne małżeństwo i społeczny prestiż. Jej narracja stopniowo przechodzi od początkowego spełnienia do paranoicznego przekonania, że dziecko, które wychowuje, nie jest jej własnym.
Jade z kolei funkcjonuje w przestrzeni niedostatku, frustracji i długo pielęgnowanej urazy. Jej decyzja o zamianie dzieci zostaje przedstawiona nie jako akt czystej destrukcji, lecz jako desperacka próba odzyskania sprawczości w świecie, który systematycznie ją marginalizował. Ten dualizm narracyjny skutecznie komplikuje jednoznaczne oceny etyczne i zmusza odbiorcę do wysnucia własnych wniosków.
Thriller pelny emocji
Cudze dziecko nie jest thrillerem śledczym ani proceduralnym. Napięcie nie wynika tu z dochodzenia policyjnego, lecz z psychologicznego rozpadu bohaterek. Hurst konsekwentnie skupia się na emocjach: lęku przed zdemaskowaniem, poczuciu winy, strachu przed „karmą” oraz nieustannym napięciu między instynktem ochrony dziecka a świadomością moralnego wykroczenia.
Tempo narracji jest szybkie, a kolejne zwroty akcji pojawiają się praktycznie non stop, co dla wielu czytelników będzie stanowić istotną zaletę. Jednocześnie jednak istnieją tu momenty fabularnej przesady i naciąganej motywacji postaci — może to osłabiać realizm psychologiczny dla bardziej wymagającego odbiorcy.
Moralna ambiwalencja
Jednym z ciekawszych aspektów powieści jest sposób, w jaki autor rozkłada „moralność”. Sympatia czytelnika nie zawsze kieruje się ku bohaterce formalnie „niewinnej”. Hurst świadomie konstruuje Avril jako postać, której przeszłe działania rzucają cień na jej obecne cierpienie, podczas gdy Jade — mimo popełnionego czynu — może być postrzegana jako bardziej autentyczna i zrozumiana przed odbiorcę.
Zakończenie i rozstrzygnięcie etyczne
Finał powieści pełni funkcję nie tylko fabularnej kulminacji, lecz także moralnego komentarza. Nie wszyscy czytelnicy uznają go za w pełni satysfakcjonujący, jednak trudno odmówić mu konsekwencji wobec przyjętej logiki narracyjnej. Zakończenie jasno sygnalizuje, że w świecie Hursta nie istnieją decyzje pozbawione kosztów, a przeszłe krzywdy mają tendencję do powracania w najbardziej nieoczekiwanej formie.
Czy „Cudze Dziecko” to „too much”?
Pomimo pewnych uproszczeń fabularnych i celowego wzmacniania dramaturgii, książka zachowuje spójność gatunkową i pozostaje angażującym przykładem literatury popularnej o wyraźnym wymiarze psychologicznym.
Myślę, że dla czytelników ceniących thrillery w duchu Freidy McFadden — intensywne, niepokojące i oparte na sekretach — Cudze dziecko będzie lekturą satysfakcjonującą.
/wpis powstał we współpracy z wydawnictwem Filia

