„Knock Knock, Open Wide” – Neil Sharpson

Puk, puk. Kto tam? Mit.

Powieść Knock Knock, Open Wide autorstwa Neil Sharpson to przykład współczesnego horroru, który świadomie zakorzenia się w lokalnej mitologii, jednocześnie podejmując temat traumy międzypokoleniowej i kruchości więzi rodzinnych. Sharpson splata elementy celtyckiego folkloru z narracją obyczajową oraz konwencją grozy nadnaturalnej, tworząc utwór wielowarstwowy i wymagający uważnej lektury.


Trauma jako początek narracji

Powieść otwiera scena graniczna: nocna jazda Etain Larkin przez irlandzką prowincję kończy się odnalezieniem zwłok na drodze. To wydarzenie inicjuje łańcuch traumatycznych doświadczeń, których konsekwencje rozciągają się na kolejne dekady. Etain nigdy nie mówi o tym, co wydarzyło się tamtej nocy, lecz milczenie staje się zapalnikiem dalszego rozpadu.

Narracja obejmuje kilka planów czasowych (od lat 70. po drugą dekadę XXI wieku), koncentrując się nie tylko na Etain, lecz także na jej córce Ashling oraz Betty — studentce, która wchodzi w relację z Ashling na dublińskim uniwersytecie. Ta konstrukcja sprawia, że trauma nie jest jednorazowym zdarzeniem, lecz procesem dziedziczonym, powracającym i reinterpretowanym.


Telewizja dziecięca jako wehikuł grozy

Jednym z najbardziej intrygujących motywów powieści jest fikcyjny program dla dzieci „Puckeen” — emitowany od dekad, archaiczny w formie, a mimo to niepokojąco popularny. Centralnym elementem programu pozostaje tajemnicze pudełko oraz czarna kozłowata kukła, która „wychodzi”, gdy dzieci są niegrzeczne.

Sharpson wykorzystuje tu kulturową pamięć widza: dziecięce programy, oglądane po latach, często wydają się dziwnie złowrogie. Autor nadaje temu odczuciu wymiar metafizyczny — sugeruje, że to, co masowe i pozornie niewinne, może być kanałem dla sił znacznie starszych i bardziej pierwotnych. Motyw pudełka funkcjonuje zarazem jako metafora wypartej prawdy oraz dosłowna brama między znanym a nieznanym.


Folklor celtycki i struktura tajemnicy

Powieść czerpie obficie z irlandzkiej mitologii i tradycji ludowej. Nie są to jednak cytaty czy dekoracyjne aluzje, lecz elementy konstrukcyjne świata przedstawionego. Mit przenika rzeczywistość, a historia narodowa — w tym jej religijne i społeczne napięcia — splata się z narracją nadnaturalną.

Autor sugeruje istnienie ukrytych struktur wpływu, tajnych stowarzyszeń i rytuałów zakorzenionych w dawnych wierzeniach. W efekcie powstaje wizja Irlandii jako przestrzeni, w której pod powierzchnią codzienności pulsują siły archaiczne, nie w pełni oswojone przez nowoczesność.


Fragmentaryczność i ryzyko narracyjne

Struktura powieści jest złożona i niekiedy celowo dezorientująca. Liczne przeskoki temporalne, zmiany punktu widzenia oraz stopniowe ujawnianie powiązań między wątkami wymagają od czytelnika aktywnej postawy interpretacyjnej. Środkowa część narracji może sprawiać wrażenie rozproszonej — szczególnie w partiach poświęconych relacji Betty i Ashling — jednak ostatecznie wszystkie wątki splatają się w spójną całość.

To ryzykowna strategia formalna, lecz w dużej mierze uzasadniona: chaos strukturalny odzwierciedla rozpad pamięci i nieciągłość doświadczenia traumatycznego.


Atmosfera: mgła, która nie opada

Największym atutem Knock Knock, Open Wide pozostaje atmosfera. Sharpson nie epatuje nieustanną przemocą ani nadmiarem efektownych scen, lecz buduje stałe poczucie zagrożenia. Groza ma charakter pełzający — obecna w niedopowiedzeniach, w powracających symbolach, w niejasnych wspomnieniach.

Finał powieści, intensywny i momentami radykalny, domyka strukturę w sposób odważny, nie oferując jednoznacznego katharsis. To horror, który pozostawia czytelnika w stanie niepokoju, a nie oczyszczenia.


Wnioski

Knock Knock, Open Wide to powieść ambitna, łącząca folklor, dramat rodzinny i horror nadnaturalny w spójną, choć wymagającą konstrukcję. Nie jest to tekst dla czytelnika oczekującego linearnej fabuły i szybkich rozwiązań. Jest to natomiast propozycja dla tych, którzy cenią literaturę grozy operującą symboliką, kulturową pamięcią i psychologiczną głębią.

Sharpson dowodzi, że irlandzka mitologia wciąż stanowi żyzny grunt dla współczesnego horroru — szczególnie wtedy, gdy zostaje osadzona w kontekście rodzinnej tajemnicy i nieprzepracowanej traumy.